- Panie doktorze, mam straszny problem mój mąż zaraził się rzeżączką. Co mam robić?!
- Więc dlaczego mąż sam do mnie z tym nie przyszedł?
- Bo jeszcze o tym nie wie.
* * *
Przychodzi baba do lekarza, wszędzie jest sina, niebieska, zielona...
- O Boże, co się pani stało?
- Panie doktorze, już nie wiem co mam robić... Za każdym razem, kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, to mnie bije.
Lekarz po chwili namysłu odpowiada:
- Znam jeden pewny i efektywny środek! W przyszłości, kiedy mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze, i płucze.
2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza, jednak wygląda już kwitnąco
- Panie doktorze, cudowna rada! Za każdym razem, kiedy mój mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja ciągle płuczę gardło, a on rzeczywiście nic nie robi.
- Widzi pani, po prostu trzeba trzymać pysk zamknięty.
* * *
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Mam strasznie owłosioną klatkę.
- To niech pani jeździ windą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz