- Widzisz te cztery drzewa? Alkoholik widzi osiem.
- Ale tato tam są tylko dwa drzewa.
* * *
- Tato! Tato! - wołają dzieci. - Możemy sprzedać trochę twoich butelek po wódce i piwie i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja...
* * *
Pani mówi w klasie do Jasia:
- Jasiu wymyśl zdanie, w którym będzie ptak.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- No dobrze, a może teraz z dwoma ptakami.
- Tata przyszedł nawalony jak szpak i wywinął orła.
Pani zaintrygowana:
Jak teraz wymyślisz zdanie z pięcioma dostaniesz szóstkę.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wywinął orła, z nosa wyleciały mu dwa gile, puścił pawia i poszedł dalej pod sklep żebrać na sępa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz