- Sąsiad, pożycz mi samochód.
- A po co ci samochód?
- Jestem zaproszony na wesele, jestem świadkiem. A bez samochodu, to nie wypada.
- Ale ja nie mam samochodu.
- No to co ja teraz zrobię? Sąsiad, a jak pojadę na motorze, to nie wypadnie źle?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi ten motor.
- Ale ja nie mam motoru.
- Oj,ja biedny co ja teraz zrobię? A jeśli pojadę na rowerze, to mnie nie wyśmieją?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi rower.
- Roweru to ja też nie mam.
- No to jak ja się tam pokażę? Sąsiad, a miałbyś może jakieś całe buty...?
* * *
Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
- Co ty robisz? - pyta go żona.
- Przecież przewracać kartki można i po ciemku.
* * *
W szkockim miasteczku burmistrz otwiera wystawę.
Przecinając wstęgę, mówi do zebranych:
- Panie i panowie, witam was bardzo serdecznie. A wszystko, co oprócz tego mam wam do powiedzenia, znajdziecie w jutrzejszej gazecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz