- Słyszałem, że wy, Polacy jesteście straszni pijacy. Założę się o 500 dolarów, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gość nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten, który wyszedł chwilę wcześniej, podchodzi do Amerykanina i pyta:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki!
Gość wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500 dolców i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.
* * *
- Co wy tam robicie, na tych próbach chóru?
- A... Pijemy wódkę i gramy w karty.
- To kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu.
* * *
Wsiada pijany facet do taksówki. Taksówkarz się pyta:
- Gdzie jedziemy?
- Do domu!
- A dokładniej!?
- Do... dużego pokoju...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz