Anglik:
- Ku*wa znowu z szynką, nienawidzę kanapek z szynka. Jak jutro znów dostanę z szynką to wyskoczę przez okno.
Hiszpan:
- O ku*wa znowu z pomidorami. Jak jutro też dostanę z pomidorami, to wyskoczę z okna!
Szkot:
- Ja kolejny raz mam z serem. Jak jutro znów będzie z serem, to też skoczę przez okno...
Na drugi dzień wszyscy mieli z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno, pozabijali się...
Na wspólnym pogrzebie...
Żona Anglika:
- Byliśmy takim wspaniałym małżeństwem. Dlaczego nie powiedział, że nie chce kanapek z szynką?
Żona Hiszpana:
- U mnie to samo, mógł powiedzieć choćby słówko.
Żona Szkota:
- Ja to nic z tego nie rozumiem. Przecież on sam sobie robił kanapki do pracy...
* * *
Szkot naprawiał dach. Poślizgnął się i spada z czwartego piętra. Lecąc mija okno swojego mieszkania i widzi żonę przygotowującą obiad. Krzyczy do niej:
- Dla mnie nie obieraj ziemniaków, zjem w szpitalu!
* * *
Szkot miał wypadek lecz boi się iść do lekarza. W końcu zdenerwowana żona mówi:
- Agnus idź jak najszybciej do tego lekarza, bo odłamkami szkła w głowie drzesz wszystkie poduszki i będziemy musieli kupić nowe!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz