Pani w szkole pyta Jasia:
– Jasiu, powiedz mi, jak można oszczędzać wodę?
– Trzeba myć się w wannie z siostrą.
– Jasiu! Co ty opowiadasz?!
– Ale tak nam kazała mama. Mówiła, że z matematycznego punktu widzenia, to się opłaca.
- Oj, Jasiu. Wymyśl coś innego. - Nakazuje nauczycielka.
- Dobrze. Zawszę mogę wykąpać się razem z panią.
* * *
Pani pyta Jasia:
– Jasiu, jeśli masz sześć jabłek i dasz jedno Zosi, to ile ci zostanie?
– Sześć.
– Jasiu, no jak to? - Pani dopytuje i widzi, że dzieci kiwają potakująco głowami
– On Zosi nie da, bo on skąpy jest - odpowiadają dzieci.
* * *
Jasiu wraca do domu i płacze.
– Co się stało, synku? – pyta tata.
– Dostałem jedynkę z matematyki!
– Ale za co?!
– Bo pani kazała policzyć, ile jest ryb w akwarium, a ja powiedziałem, że nie potrafię, bo przecież nie jestem rybą!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz